Dlaczego Zaświat?

Nazwa bloga wywodzi się z dwóch źródeł. Pierwszym, tym bezpośrednim, jest zaświat z tekstu utworu Jacka Kaczmarskiego pt. „Kazimierz Wierzyński”. Drugim, połączenie idei pisania o planecie Ziemi i o kosmosie. Gdy wpadło do głowy zafalowały fluktuacje mocy i tak już zostało.

Słów kilka o Zaświecie z utworu Kaczmarskiego, zwrotka trzecia:

Zaświat wygląda jak przedświat dziecięcy:
Jeśli wojna to tylko – z błękitem – zieleni
Popłoch – jedynie słonecznych zajęcy
Jeśli stronnictw rozgrywki – to stronnictw strumieni
Jeśli ofiara – to z wiatru i fal (…)

Zaświat jest dla mnie światem bez I i II wojny światowej. Światem, w którym dominowała natura, światem bez stronnictw rozgrywek, popłochu i ofiar. Jest wyimaginowanym światem, w którym komunizm przetrwał tylko w niezrozumiałym z czasem muzeum, zwrotka czwarta:

A w samym środku jest muzeum grozy 
Czarnych polonezów strojów i ustrojów
Poustawianych w nierozumne pozy
Jak płomieni języki zastygłe w podboju
I nikt nie pojmie szeptu ciemnych sal (…)

Jest to świat, w którym chyba każdy z nas chciałby żyć, piąteczka:

Zaświat to przecież – Kresy naszych marzeń
– Rajów utraconych w dzieciństwie rubieże
Gdzie z kapeluszem w ręku mówią Twarze
– Miło Pana ujrzeć Panie Kazimierzu! (…)

A ja w tym blogu pragnę docelowo zwrócić uwagę na kilka tematów, które, w co wierzę, pomogą taki fajny świat współtworzyć. Poszerzyć świadomość w pewnych obszarach, na które na co dzień, w natłoku wszystkiego, nie zwracamy uwagi.